Szkoła Podstawowa nr 30 im. rtm. Witolda Pileckiego Łódź
- E-mail:[email protected]
- Tel.:(42) 655-34-95
- Adres:ul. Rysownicza 1/3, 91-855 Łódź
O szkole
Szkoła Podstawowa nr 30 im. rtm. Witolda Pileckiego to publiczna szkoła podstawowa – Łódź. Szkoła mieści się pod adresem: ul. Rysownicza 1/3, 91-855 Łódź. Działa od 1996 roku, a uczy się w niej 368 uczniów. Organem prowadzącym jest Miasto Łódź. Uczniowie mają do wyboru język angielski i niemiecki. W szkole pracuje pedagog.
Na egzaminie ósmoklasisty w 2026 roku uczniowie uzyskali średnio 68,5% z języka polskiego, 67,5% z matematyki i 85,6% z języka angielskiego. Średni wynik szkoły (73,9%) jest o 9,5 pkt proc. wyższy od średniej w Polsce. W rankingu szkół podstawowych 2026 szkoła zajęła 52. miejsce z 114 w miejscowości Łódź i 2970. miejsce z 9033 w Polsce. Średnia ocena szkoły wystawiona przez rodziców i uczniów to 1,7/5 (7 ocen).
- 🏛️Organ prowadzącyMiasto Łódź
- 🗣️Języki obceangielski i niemiecki
- 🤝Specjaliści w szkolepedagog
- ⚽Tereny sportoweboiska do koszykówki, do piłki nożnej
Egzamin ósmoklasisty 2026 41 uczniów
Uczniowie tej szkoły napisali egzamin lepiej niż średnia w Polsce z języka polskiego, matematyki i języka angielskiego.
Język polski średni wynik
Matematyka średni wynik
Język angielski średni wynik
Wyniki w kolejnych latach
język polski matematyka język angielski
Opinie uczniów i rodziców - Szkoła Podstawowa nr 30 im. rtm. Witolda Pileckiego Łódź
Dodaj opinię lub zadaj pytanie
Piotr
Przepraszam ale czy tylko ja mam wrażenie ze wypowiada sie tutaj "nauczyciel" wyrzucony ze szkoły za pobicie? Pod nickiem niewinny!
Odpowiedz
Paweł
Ma pan słuszne wrażenie. Te słowa napisałem ja, były już nauczyciel, skazany prawomocnym wyrokiem za pobicie.Nick "Niewinny" odnosił się do bezzasadnego zarzutu "apsolwenta" naszej szkoły. Uważam bowiem, że byłem naucielem bez cudzysłowia. Człowiekiem zaangażowanym w proces nauczania, wychowania. Popełniłem bład, za który poniosłem wszelkie konsekwencje, utrata pracy, dobrego imienia, pieniędzy. Oczywiście słusznie tak powinno być, tego uczyłem też dzieci, że ponosi się odpowiedzialność za swoje czyny. W szkole to tylko ujemnie punkty i gorsze oceny, w prawdziwym życiu coś więcej. Nie jestem dumny z tego z zrobiłem, ale jako nauczyciel uważam,że byłem co najmniej dobry. Dlatego irytują mnie"opinie" niesprawiedliwe w mojej ocenie sfrustrowanych uczniów,rodziców, które są po prostu niesprawiedliwe. Sp 30, to szkoła co najmniej dobra, która jest placówką tradycyjną, w której trzeba się uczyć, a szkoła jest od tego żeby wymagać a nie tylko klepać po plecach za nic.
Odpowiedz
Gość 1
Szkoła niezbyt interesującą.Pewna nauczycielka z młodszych klas nastawiona jest na przerobienie programu,bardzo częste kartkówki i sprawdziany bez odpowiednich długoterminowych ćwiczeń aby dzieci ogarnęły temat.Ostatecznie rodzic tłumaczy i ogarnia. Chaos w ćwiczeniach,podręcznikach.Przeladowany za trudny na tak małe dzieci program. Generalnie nauczyciele pracują nie dla dzieci tylko dla dyrekcji pokazując na zakończeniu roku jak dużo dzieci w ich klasie otrzymuje nagrody za wyniki w nauce.Zerkaja przy tym na reakcję dyrektorki czekając na pochwałę.Rywalizacja czysto nauczycielska.Bylam na zakończeniu roku wnuczki i byłam przerażona zachowaniem nauczycieli. Czyste lizanie ,Nie akceptuje czegoś takiego
Odpowiedz
gość
ta osoba była ofiarą tego incydentu. mówienie o niej, że byla „chora psychicznie”, to trochę nie fair. nawet jeśli ktoś czuł się wtedy niesprawiedliwie potraktowany, to obrazanie ofiary nie jest ok i niczego nie naprawia
Odpowiedz
Niewinny
Drogi Andrzeju, jestem niewinny jeśli chodzi o czepianie się słabszych uczniów. Często reprymendowałem uczniów leniwych, przeszkadzających czy lekceważących swoje obowiązki. Zimą wychodziliśmy na dwór, dzieci były odpowiednio ubrane,a przynajmniej powinny być.Podczas zajęć zimowych dzieci rzucały śnieżkami, zjeżdżały na sankach,lepiły bałwany, biegały bawiąc się w berka, grały w piłkę czy Jurkobola.Nie przypominam sobie żebym robił testy biegowe zimą. Ogólnie dzieci były WD.mnie zadowolone z wychodzenia na dwór zimą. Jeśli chodzi o mój sposób prowadzenia zajęć,to zawsze były to zajęcia różnorodne, obejmujące wszystkie podstawowe sporty zespołowe, gimnastykę, lekkoatletykę, gry zabawy oraz ćwiczenia przy muzyce, czy też elementy gimnastyki korekcyjnej. Każdy element, który wymagałem od uczniów potrafiłem pokazać np. przewroty, stanie na rękach czy też przerzut bokiem. Oczywiście rozumiem subiektywne odczucie, że zabiłem chęć do sportu, ale moim subiektywnym zdaniem nigdy to nie było celem. Zawsze propagowałem sport wśród dzieci i młodzieży, współpracując z klubem koszykarskim Start, czy rugby KS Budowlani, a niektórzy moi uczniowie zostali nawet reprezentantami Polski.
Kończąc mój wywód podczas mojej 22 letniej pracy w szkole mam swoich zwolennikow jak i tych którzy mają do mnie o coś pretensje.Na szczęście spotykając już dorosłych uczniów w większości spotykam się z sympatią, uśmiechem i chęcią pogawędki również na siłowni, którą też polubiłem. Pozdrawiam.