Szkoła Podstawowa nr 93 Poznań
- E-mail:[email protected]
- Tel.:(61) 102-13-74
- Adres:ul. Umultowska 114, 61-614 Poznań
O szkole
Szkoła Podstawowa nr 93 to publiczna szkoła podstawowa – Poznań. Szkoła mieści się pod adresem: ul. Umultowska 114, 61-614 Poznań. Działa od 2018 roku, a uczy się w niej 859 uczniów. Organem prowadzącym jest Miasto Poznań. Uczniowie mają do wyboru język angielski, niemiecki i hiszpański. W szkole pracuje psycholog, pedagog i logopeda.
Na egzaminie ósmoklasisty w 2026 roku uczniowie uzyskali średnio 76,5% z języka polskiego, 66,4% z matematyki i 90% z języka angielskiego. Średni wynik szkoły (77,6%) jest o 13,3 pkt proc. wyższy od średniej w Polsce. W rankingu szkół podstawowych 2026 szkoła zajęła 21. miejsce z 102 w miejscowości Poznań i 448. miejsce z 9033 w Polsce. Średnia ocena szkoły wystawiona przez rodziców i uczniów to 2,7/5 (20 ocen).
- 🏛️Organ prowadzącyMiasto Poznań
- 🏫Wchodzi w składZespół Szkolno - Przedszkolny Nr 9
- 🗣️Języki obceangielski, niemiecki i hiszpański
- 🤝Specjaliści w szkolepsycholog, pedagog i logopeda
Egzamin ósmoklasisty 2026 72 uczniów
Uczniowie tej szkoły napisali egzamin lepiej niż średnia w Polsce z języka polskiego, matematyki i języka angielskiego.
Język polski średni wynik
Matematyka średni wynik
Język angielski średni wynik
Wyniki w kolejnych latach
język polski matematyka język angielski
Opinie uczniów i rodziców - Szkoła Podstawowa nr 93 Poznań
Dodaj opinię lub zadaj pytanie
Nie podaje imienia ze względów bezpieczeństwa • 1 ★
Zanim zaczniesz czytać to chcę ci powiedzieć żebyś się nie słuchał rodziców którzy tu wstawiają komentarze że szkoła jest czysta bo nigdy nie byli w kiblu między 9 a 13. Ta szkoła to dramat. Jestem w 8 klasie a nauczyciela od polskiego nie mamy od miesiąca. To jest skandal. Dyrekcja jest straszna. Pani dyrektor krzyczy na dzieci czemu nie są ustawione przed salą, przy czym tylko straszy 4 klasistów. 4 Klasiści usuwają pliki innych dzieci w sali informatycznej. Kwestia toalet też jest okropna. Nauczyciele na dyżurze co 2 minuty sprawdzają toalety męskie, a damskich nikt nie sprawdza co rezultuje w tym, że pod koniec przerwy z damskich toalet wychodzi 15 dziewczyn, a w męskich 15 osób było w ciągu przerwy. Nie może wejść więcej niż 2 osoby, co najgorsze, drzwi od toalety zostały usunięte pozostawiając widok na pisuary. Wystarczy że ktoś otworzy pierwsze drzwi i w toaletach jest zero prywatności. Sprzątaczki często zostawiają drzwi otwarte na oścież, co oferuje totalnie zero prywatności Klasy 4-8 nie mogą przechodzić przez korytarze w których się znajdują klasy 1-3 bo to grozi uwagą. Jest to często frustrujące, ponieważ zamiast pójść do sali od WF korytarzem 1-3 ryzykujemy uwagą, a gdy dyrektorka nas widzi to zaczyna krzyczeć co my tu robimy. Gabinet pielęgniarki to też ciekawa kwestia. Kiedyś jak tam poszedłem, gdzie w teorii pielęgniarka powinna pracować już od godziny, nie było o niej żadnej oznaki. Wychodzenie do toalety podczas lekcji często zabronione nawet jeśli bardzo muszę. Jako osoba pijąca 1 bidon co lekcje jest to aż nierealne. Jedzenie na stołówce które ma "nasycić" na cały dzień w szkole to porcje dla 4 latka. Ostatnio gdy były pyzy na obiad to byłem bardzo głodny nawet po zjedzeniu. Dostałem 2 małe pyzy (szerokoćs ok.5-6 cm) oraz skromną łyżkę sosu. Trudno o ocenę bardzo dobrą z zachowania ponieważ uczniowie dostaję uwagę za cokolwiek np. rzucenie do kolegi małą kulką z plasteliny aby mu oddać. Nauczyciele wyganiają na dziedziniec nawet mimo 5 stopni na dworze ponieważ "rodzic ma obowiązek ubrać dziecko stosownie do pogody". Prawda jest taka że wszyscy przychodzą w kurtkach, ale nauczyciele wyganiają z korytarzy, nawet jeśli powiesz im że idziesz po kurtkę. Nie weźmiesz ze sobą do klasy kurtki, bo dostaniesz uwagę, bo powinna być w szafce. Faworyzacja nauczycieli w stronę dziewczyn jest czasem naprawdę widoczna. Nauczyciele nie są najgorsi. Niektórzy naprawdę mają luz pod względem toalet, lecz dla niektórych statut szkoły jest równy z biblią. Na koniec dużo dzieci z klas 8 i kilka z 7 to patologia, w szkole robią palarnie i się z tym nie kryją. Nauczyciele dobrze wiedzą o tym ale nie mają dowodów. Przystanek autobusowy przed szkołą dla dużej ilości dzieci jest bezużyteczny, ponieważ nie zabiera ich tam gdzie mieszkają, albo chociaż w stronę ich domu. Podsumowując szkoła to tragedia, zero prywatności i najprawdopodobniej średnia z egzaminów ósmoklasisty z polskiego będzie wynosić nie więcej niż 60%. Dyrekcję można porównać do nazistowskich Niemiec. Jedyny powód dla którego wysłał bym tu dziecko to albo za karę, albo aby doświadczył lekcji z panem Michałem. Jest jeszcze jedna gruba sprawa ale boję się o swoje bezpieczeństwo. Dziękuje za odczytanie.
Odpowiedz
Małgosia • 5 ★
Bardzo pozytywnie oceniam edukację wczesnoszkolną w szkole na Umultowskiej. Wychowawczyni doskonale radzi sobie z dziećmi: jest uśmiechnięta i serdeczna, a jednocześnie jasno określa wymagania i zasady obowiązujące w klasie. Dobrze realizuje podstawę programową, a także dba o wszechstronny rozwój dzieci i o to, by dzieci nawiązywały pozytywne relacje. Moje dziecko uczęszczało zarówno do prywatnej podstawówki, jak i do szkoły społecznej, ale to właśnie w szkole na Umultowskiej poczuło się najlepiej.
Szkoła pozytywnie zaskoczyła mnie także zasobami (np. wyposażeniem sal informatycznych i klas). Na plus także catering od 2026 roku (znów porównuję do innych podstawówek, do których chodziły moje dzieci).
Jako rodzic cenię sobie także ład organizacyjny. Spotkania i konsultacje dla rodziców są o sensownych porach, krótkie i do rzeczy.
Gdybym miała wskazać obszary do poprawy – zasugerowałabym rozbicie świetlicy (zarówno porannej jak i popołudniowej) na kilka mniejszych sal, by dzieci miały większy spokój, możliwość wyciszenia się.
Podsumowując - w zestawieniu z jedną z poznańskich szkół międzynarodowych, jedną dwujęzyczną i jedną społeczną, edukacja wczesnoszkolna w podstawówce na Umultowskiej wypada doskonale.
Odpowiedz
Uczeń
Jako uczeń totalnie się nie zgadzam. Nie mówię o wychowawczyni bo to się różne osoby natrafiają, lecz catering to tragedia
Odpowiedz
Jd
Szkoła w skrócie mega menelnia ale chociaż 3/4 nauczycieli jest fajnych,dzieciaki palą po kiblach i się z tym nie krytą.najgorsci sa 7 klasówki
Odpowiedz
Gość • 2 ★
Nauczyciele są różni niektórzy chamscy a niektórzy mili . Wyganianie na dziedziniec kiedy jest 5 stopni cóż nie jest fajne niektórzy się chowają gdzieś ale można dostac uwagę bo się boisz że się przeziębisz to jest absurd
Odpowiedz
Kokos • 1 ★
Życie w tej szkole to był mój najgorszy czas w życiu, to były naprawdę okropne i beznadziejne lata